Trzy klatki z dzisiejszego rejsu statkiem po Odrze z Julianem. I tak 3/4 czasu spędził przy maszynie z zabawkami na monety, ale frajdę miał dużą. A dla mnie radość, że udało się odejść od obróbki chociaż na chwilę i poświęcić mu nieco czasu…



Trzy klatki z dzisiejszego rejsu statkiem po Odrze z Julianem. I tak 3/4 czasu spędził przy maszynie z zabawkami na monety, ale frajdę miał dużą. A dla mnie radość, że udało się odejść od obróbki chociaż na chwilę i poświęcić mu nieco czasu…



Po małej zapowiedzi z wnętrza pałacu w Kraskowie, przyszła pora na nieco więcej… Tym razem bardzo kameralnie, bez hucznego wesela, za to w pięknym stylu i z mnóstwem wspaniałych emocji.
Justyno, Łukaszu – stworzyliście niesamowity klimat! Fotografowanie Was było dla mnie wielką przyjemnością!









































Z Moniką i Mikołajem poznaliśmy się w zeszłym roku, w okolicach Lublina na ślubie Kasi i Sidneya. Podobnie jak tam – duża część gości przybyła zza oceanu.
Fajnie było Was jeszcze raz zobaczyć! Monika i Mikołaj musieli wracać na Florydę, a pozostała nam jeszcze sesja plenerowa… Ostatniego słowa nie powiedzieliśmy





































