

Dwór “na końcu świata” był świadkiem absolutnie pięknych, szczerych i spontanicznych emocji. Szczęśliwie też tam byłem, a za Kamilą i Tomkiem mógłbym pojechać jeszcze dalej. Dzięki!


To już nasze trzecie spotkanie, wszystkie zakończone fotograficznie! Na ścianie, w domu Karoliny i Roberta, wisi zdjęcie które zrobiłem podczas pierwszej naszej rozmowy. Później była sesja portretowa, wykonana na wrocławskim dworcu – dzień przed rozpoczęciem wielkiego remontu. W końcu dotarliśmy do Wałbrzycha. Ślub w zamku Książ, piękne emocje, świetni ludzie! Zapraszam, fragment poniżej.