Jeszcze niedawno leżał w łóżeczku – spał, jadł, spał, jadł. I tak w kółko. Kilkumiesięczna siesta już się skończyła – teraz biega, żąda, wymaga i chłonie świat całym sobą.
Najwspanialszy mężczyzna na świecie. Julian, syn mój


Jeszcze niedawno leżał w łóżeczku – spał, jadł, spał, jadł. I tak w kółko. Kilkumiesięczna siesta już się skończyła – teraz biega, żąda, wymaga i chłonie świat całym sobą.
Najwspanialszy mężczyzna na świecie. Julian, syn mój

