
Dzisiaj kawałek historii z dnia Emilii i Radka. Krótki spacer z auta na ceremonię ślubną jest jednym z moich najbardziej ulubionych momentów – napięcie, wyczekiwanie, niepewność… mnóstwo silnych i ładnych emocji. A jeśli do tego ta droga wygląda tak, jak w Rogalinie, to już niczego więcej nie potrzeba